Niedawno do wrocławskiego zoo zawitał milionowy gość. Grzegorz Kaliszczak, członek zarządu i dyrektor finansowy spółki prognozuje, że jeżeli odwiedzalność nie spadnie w niespodziewany i dramatyczny sposób, do końca roku wrocławską atrakcję odwiedzi 2 mln osób.
Przychody z takiej sprzedaży biletów spokojnie wystarczą na utrzymanie zoo, Afrykarium i spłacanie kredytu, a także na zaoszczędzenie sporej sumy na spłatę kolejnych rat – o takich zarobkach parki rozrywki mogą niestety póki co tylko pomarzyć.
W planach jest też safari, na wybudowanie którego miasto ma przekazać 3 ha ziemi. Projektanci rozmieścili w szkicach wodospady i rzeki, pośród których chodzić miałyby zwierzęta podziwiane z samochodu przez odwiedzających.
Rozmowy w sprawie przekazania ziemi trwają. Zoo szuka też sponsora; w przyszłym roku obok logo parku pojawić się może znak KGHM, Orange lub ING.
Źródło: Puls Biznesu








Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.